Bluza z kapturem

Klasyk w modzie sportowej swoje początki ma w … fabrykach mrożonek. Ciepłe, wyposażone w kaptur bluzy doskonale chroniły przed chłodem i były bardzo wygodne. Ich szybka ekspansja poza fabryki była więc tylko kwestią czasu. Współczesne bluzy z kapturem przybierają różne formy. Dostępne są w wersji wkładanej przez głowę lub zapinanej na zamek, ze ściągaczami lub bez, najczęściej z praktycznymi kieszeniami. Tak samo dobrze spisują się w mieście, na urlopie, siłowni, a nawet w czasie leniuchowania w domowym zaciszu. Bluza z kapturem na ogromny potencjał stylizacyjny – można nosić ją z jeansami, chinosami, szortami, spodniami dresowymi, T-shirtem albo tank topem. Dziwacznie będzie wyglądać jedynie z eleganckim garniturem, ale już w zestawieniu z casualową marynarką ze sztruksu może złożyć się na nietuzinkowy outfit.

 

Bomber jacket

Krótka skórzana kurtka z kołnierzykiem, dwoma dużymi kieszeniami i ściągaczami to popularna pilotka. Stworzono ją na początku lat 30. ubiegłego stulecia specjalnie dla amerykańskich lotników, a model znany jako A2 do dziś jest inspiracją dla wielu projektantów. Pierwsze pilotki szyto ze skóry fok lub koni, później zastąpiła je bydlęca i kozia skóra. Miały prosty krój, kryty zamek i naramienniki. Z czasem pojawiały się modyfikacje tego klasycznego modelu. Drugi kultowy model kurtki – G1 – z charakterystycznym futrzanym kołnierzykiem stał się jeszcze bardziej popularny niż jego poprzedniczka. Duża w tym zasługa Toma Cruise’a, który właśnie tę kurtkę nosił w hitowym filmie „Top Gun”. Klasyczna pilotka ma brązowy kolor, ale doczekała się wielu modyfikacji – w różnych kolorach, z kołnierzem stójkowym, mniej lub bardziej subtelnymi detalami.

 

Czapka z daszkiem

Popularna bejsbolówka, niepozorna, a jednak bez problemu podbiła ulicę i wdarła się na salony. Jej początki w XIX wieku były skromne, a finezyjny dziś daszek wykonywano początkowo z tektury. Pierwsze bejsbolówki miały chronić sportowców – przed słońcem, wiatrem i zacinającym deszczem. Potem trafiły w ręce nowojorczyków i zyskały zupełnie nowy wygląd. Pojawiły się na nich napisy, kolory i rysunki nawiązujące do barw bejsbolowych drużyn. Masowa produkcja czapeczek z daszkiem zaczęła się jednak dopiero w połowie XX wieku. Wygląd bejsbolówek przez dekady prawie się nie zmienił. Pojawiły się za to funkcjonalne zapięcie z regulacją szerokości i nowe materiały, które zapewniają doskonałą cyrkulację powietrza nawet w upalne dni. Bejsbolówki już dawno nie kojarzą się tylko z boiskami. Polubiły je dzieci, nastolatki, doceniają panowie i panie. Nie rozstają się z nimi raperzy, muzycy i celebryci. To ciekawy i wyrazisty element letnich stylizacji w stylu casualowym i streetwearowym

 

Espadryle

Fenomen wśród butów. Płaskie, luźne, wygodne, z charakterystyczną plecioną podeszwą doskonale nadają się na ciepłe dni i są zaskakująco stylowe. Fantastycznie sprawdzają się z casualowych i smart casualowych stylizacjach, równie efektownie wyglądają z chinosami i lnianymi spodniami jak i z szortami. Ten wakacyjny fason przed laty promował Yves Saint Laurent, w latach 80. zwrócił na niego uwagę Don Johnson – dobrał espadryle do jasnych spodni, T-shirtu i marynarki i stworzył niesamowity outfit policjanta z Miami, który z przyjemnością kopiowali panowie na całym świecie.

 

Guzik

W męskich marynarkach spotkać można zapięcie na jeden, dwa lub trzy guziki. Za najbardziej eleganckie uchodzą marynarki zapinane na jeden guzik. W stojącej pozycji w marynarkach z dwoma lub trzema guzikami najlepiej jest zapinać środkowy lub górny i środkowy guzik. W marynarkach można spotkać się też z tzw. zapięciem na 2,5 guzika. Oznacza to, że górny guzik znajduje się tuż pod wyłogiem marynarki i nie zapina się go. Tego typu zapięcie spotkać można najczęściej we włoskich marynarkach.

 

Jeansy

Najpopularniejsze i najbardziej demokratyczne spodnie świata. Uwielbiane przez kobiety, noszone przez mężczyzn, doceniane przez osoby w każdym wieku, niezależnie od płci, przynależności rasowej, narodowości, a nawet stanu portfela. Nazwa jeansy wywodzi się z Francji i pochodzi od słów Blue de Gênes, używanych na oznaczenie koloru – błękitu genewskiego. Inne określenie jeansów – denim – również ma francuski rodowód i pochodzi od miejscowości Nîmes, w której na dużą skalą produkowano jeansowy materiał. Ogromną popularność jeansy zdobyły jednak za oceanem i zawdzięczają ją poszukiwaczom złota. Potrzebowali oni spodni mocnych, wygodnych i odpornych na przetarcia. Jeansy właśnie takie były. Produkcję jeansów na dużą skalę rozpoczął Levi Strauss w 1853 roku. Flagowym produktem w jego ofercie były niebieskie spodnie zapinane na guziki, z pięcioma kieszeniami, z charakterystycznymi przeszyciami i nitami, które miały jeszcze bardziej wzmocnić spodnie. Wytrzymałe i wygodne spodnie szybko polubili żeglarze, robotnicy, a nawet przedstawiciele kryminalnego półświatka. Przez lata jeansy zmieniały się. Na zmianę poszerzała się i zwężała ich nogawka, obniżał i podnosił stan. Bardzo rozrosła się też paleta kolorystyczna dostępnych modeli. Dziś jeansy to już must have w szafie każdego bez wyjątku i niezawodna baza w codziennych stylizacjach.

 

Sneakersy

Sportowe buty, bez których trudno już nawet sobie wyobrazić typowo streetwearowy outfit. Oryginalny wariant klasycznych trampków i tenisówek – z grubszą lub cieńszą podeszwą, w ciekawych kolorach, z wzorem lub bez, z dłuższą, sięgającą za kostkę podeszwą. Sznurowane, choć coraz częściej spotkać się można z modelami zapinanymi na wygodne rzepy. Sneakersy produkowane są we wszystkich najmodniejszych kolorach, najlepiej wyglądają w duecie ze sportowymi, streetowymi spodniami albo rurkami. Uwielbiane przez nastolatków, równie chętnie zakładane przez dorosłych panów, którzy lubią modnie wyglądać.

 

T-shirt

T-shirt to chyba najpopularniejszy element garderoby tak samo w męskich i kobiecych szafach. Nazwę zawdzięcza krojowi. To prosta bawełniana koszulka z krótkimi rękawami, która po rozłożeniu kształtem przypomina literę „T”. T-shirt przeszedł jednak długą drogę, zanim trafił na sam szczyt. Jak wiele praktycznych ubrań, ma swoje korzenie w modzie wojskowej. Początkowo T-shirt był elementem bielizny żołnierzy walczących na frontach I wojny światowej. Bardzo szybko docenili go również i cywile. T-shirt najpierw przejęli sportowcy, po nich studenci, potem nieśmiało zaczęła nosić go ulica. Prawdziwy boom na T-shirty przypada jednak na lata 50. i 60. Bożyszcze nastolatek i ikony ówczesnej mody – James Dean i Marlon Brando pokazali, że T-shirt można nosić na co dzień – pod kurtką, z jeansami i trampkami. Mniej więcej wtedy wynaleziony został też plastizol – nowoczesny atrament, który pozwalał na tworzenie trwałych i kolorowych nadruków na koszulkach. Odtąd na gładkich do niedawna T-shirtach zaczęły pojawiać się grafiki i napisy promujące polityków, firmy, slogany i wartości. T-shirt stał się symbolem buntu, młodości i luzu. W latach 70. T-shirty pokochali przedstawiciele pokolenia dzieci kwiatów. Od tego czasu proste bawełniane koszulki nie tracą na popularności i z przyjemnością noszą je wszyscy bez wyjątku – kobiety, mężczyźni, nastolatki i dzieci